sobota, 21 września 2013

Sweet 16 ! :D

Cześć wszystkim ! :*

Kochana Natalia :D Musiała mi to pokazać, bardzo jej za to dziękuję bo sprawiła u mnie uśmiech.


W tym roku obchodziłam 16 urodziny, 20 września. Mówi się sweet 16, właściwie to była bardzo słodka, babeczki z kawałkami czekolady, batoniki, lizaki, czekolada. Jak obchodziłam moje urodziny inaczej niż zazwyczaj. Mianowicie wstałam normalnie, oczywiście na wstępie pobudka małymi batonikami od mamy <3. Potem spóźnienie się na lekcję j. polskiego, na którą się nie przygotowałam, bo bawiłam się kasztanami :D O efektach dowiecie się w kolejnym poście. Na początku zdziwienie,że nikt nie składa życzeń, chociaż wszyscy wiedzieli, w końcu moja koleżanka odwróciła się i powiedziała miłe słowa. Na koniec lekcji przyszło parę dziewczyn do mnie i zaczęło składać życzenia. Potem jak wyszłam, ludzie zaczęli pytać o salę itd. pomyślałam sobie "spoko, przecież my się wszyscy znamy dopiero 3 tyg. nie muszę od nich wymagać, aby mnie obściskiwali. Zresztą nie spodziewałam się niczego, przyzwyczaiłam się, że to ja zawsze coś daję od siebie i nic zazwyczaj w zamian nie dostaję. Tym razem było odwrotnie. Dziewczyny zrobiły mi mega niespodziankę. Było to 11 babeczek z zapalonymi świeczkami, a na większości z nich rysunki, które ja rysuję dziewczynom na lekcji. Wzruszyłam się, gdyż nigdy nic tak miłego od dużego grona ludzi nie dostałam.Była to miła chwila, która pozostanie mi na długo w sercu. Wszyscy zaczęli śpiewać, a mi poleciały łzy szczęścia. Kocham je po prostu! Dzięki Patrycji, mam teraz dla siebie filmik. To tylko zdmuchnięcie świeczek, ale liczy się uchwycenie chwili.


 radzę, od razu ściszyć : )


Zdmuchujemy 11 świeczek :D Dlaczego nie 16? Bo nie chcę dorastać, to nie dla mnie :D


Noo i przepyszne babeczki z białą i mleczną czekoladą , dziękuję Ania :* A także fotografowi : D

Dodatkowo otrzymałam świetne prezenty. Mianowicie od dziewczyn ze szkoły pistolet na bańki, pomysłowy prezent akurat dla mnie. Miałam mega radochę, właściwie nie tylko ja ale inni także. W jaki sposób? W szkole puszczałam bańki, ktoś mógł powiedzieć, że gimbusowkie, ale ludziom w większości się podobało. Obserwowali, przychodzili też się pobawić, łapali je. Było zabawnie tak jak to powinno być w urodziny. Po szkole, byłam u dziadków ,aby poczęstować słodyczą, nie były to jak zazwyczaj w urodziny się przynosi cukierki ale lizaki. Następnie świętowałam urodziny na boisku z Izką. Otrzymałam od niej fajny prezent, były to 2 ramki ze zdjęciami, na których jesteśmy we dwie i antyrama ze zdjęciem z balu. Do tego czekolada <3 przyszywka z piłką od kosza, babeczki z żurawiną i czekoladą ;3 Same słodkości. To naprawdę jest skrót całego dnia : D Wieczorem wyjechałyśmy do Kodnia na nocne czuwanie młodych, bardzo fajne przedsięwzięcie dla młodych. Między innymi słucha się tam konferencji na temat tego co Jezus zrobił w życiu wybranego człowieka, takie świadectwo. Osobą wybraną był Pan Rafał Porzeziński, więcej na jego temat http://pl.wikipedia.org/wiki/Rafa%C5%82_Porzezi%C5%84ski . Człowiek naprawdę zmienił swoje życie, życzę Wam wysłuchania jego świadectwa. Było dużo w programie, wróciłam natomiast około 6 do domu. W ten sposób, świętowałam urodziny. Nie pomyślałabym kiedyś, że nie zrobię jakiejś imprezy tylko będę spedzać ten czas w Kościele. Ale bardzo mi się podobało, jeśli kogoś przekonałam to zapraszam do Kodnia jeśli dobrze pamiętam 18 października. Ja będę na pewno. Tymczasem jestem stara :< Nie chcę wolę mieć 11 i nadal być gimbuskiem. No ale czasu nie cofnę, wielka szkoda. Bo to chyba były moje najlepsze czasy. Uwielbiam obchodzić urodziny, ale lepiej jakby szły raz w dół raz w górę z wiekiem.  Kończąc wniosek wysnuwa się taki... mam wspaniałych ludzi przy sobie.

Olka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz