Jesteśmy w połowie kwietnia a ja wstawiam dopiero drugi post , przepraszam. W sumie to pogoda tez powinna błagać o wybaczenie. Na jej szczęście wyszło słońce, dzieci bawią się na dworze, jeżdżą na rowerach i rolkach, dziewczyny wyjęły swoje spódnice, można siedzieć na parapecie : ) Moim ulubionym zajęciem w wiosnę, jest leniuchowanie, ale chyba ja mam tak w każdą porę roku. Tak wiem, to jest grzech, ale nie mam silnej woli, rodzice mnie tego nie uczyli. Zresztą jestem osobą, która sama się wszystkiego uczy, ale systematyczności nie chcę umieć. Można powiedzieć, że przestałam leniuchować w dużym stopniu ale to tylko do egzaminu. Zapewne nie wiecie, ale jestem w trzeciej klasie gimnazjum i wybieram się na profil bio-chem. Jak się dostanę to będę szczęśliwa, duże wymagania nakładają licea w moim mieście. Może, nie co o sobie o powiem : ) Nazywam się Ola, mieszkam w województwie lubelskim, mam 15 lat, przeszłam w swoim życiu wiele trudnych dni, miesięcy i nie to nie są zawody miłosne, w miłość od razu mówię, że nie wierzę, jestem dzieckiem i nie umiem kochać prawdziwie, moim rówieśnikom wydaje się że to jest miłość, bardziej mnie śmieszy pojęcie " miłość od pierwszego wejrzenia" uwielbiam sport szczególnie biegi, koszykówkę, pływanie interesuję się muzyką, nie mam możliwości grania na instrumencie z powodów finansowych, więc mogę jedynie używać głosu, w wolnym czasie czytam kryminały a także książki przyrodnicze, lubię tańczyć, nie robię tego teraz w powodów finansowych natomiast w domu nie mm warunków aby tańczyć, interesuję się weterynarią, byłam w ferie nawet na obserwacji tej pracy, po prostu poszłam zapytałam się czy mogę się przyglądać i byłam, teraz mam wiedzę jak to się dzieje, być może będę weterynarzem, ale najpierw liceum biologiczno-chemiczne : D O wadach nie będę mówić, ale już jedną poznaliście, niesystematyczność, z góry przepraszam.
Olka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz