niedziela, 16 czerwca 2013

Niech żyje bal !

Witajcie :*

Chciałabym zaprezentować Wam jak byłam ubrana na "Bal Trzecioklasistów". Wpierw poopowiadam jak to się wszystko odbyło. Przygotowania do tego wydarzenia były duże. Od miesiąca przychodziliśmy na sale gimnastyczną ćwiczyć poloneza z ukochaną panią od wf. Nie obyło się bez głupich min, wygłupów itp. Atmosfera była napięta, a to tylko bal. Niektórzy nawet stresowali się przed tańcem przy rodzicach i najbliższych. Zdarzyła nam się wpadka, nic nigdy nie wychodzili idealnie. Toteż jedna z dziewczyn nieświadomie za szybko się przekręciła i w ruch poszły wszystkie inne. Dalej były przygotowania sali, jedzenia, stołów. Było zaangażowanych wiele osób. Każdy  miał małą rolę . Ja miałam za zadanie przynieść ciasto i po zabawie posprzątać ze stołów. Niektórzy się sprzeciwiali swoim zadaniom, ale pani wychowawczyni nad wszystkim zapanowała. Na jakiś czas zepsuło nam się nagłośnienie, ale to nie przeszkodziło nam w zabawie. W czasie tańca, chłopcy podnosili wybrane dziewczyny i podrzucali do góry, chyba specjalnie, żeby mogli coś zobaczyć. Jedną z tych dziewczyn byłam ja, nie czułam się dobrze, bo sukienka podwiewała mi do góry. Pod koniec mieliśmy możliwość śpiewać ( karaoke). Gardło chyba nie tylko mnie bolało. Przed polonezem z Izą wyszłyśmy, zdjęłyśmy obcasy i zaczęłyśmy śpiewać "Pójdę boso, pójdę boso". Patrzyli się wszyscy na nas jak na wariatki : ) Zbił się talerzyk, rzucali pestkami od czereśni, były ploty, komplementy. Wszystko było wspaniałe. Dobrze się bawiłam, po komentarzach innych mogę śmiało powiedzieć, że takich imprez powinno być więcej. Zapraszam do oglądania zdjęć. Fryzurę, którą miałam nie była tą co chciała, ale uwierzcie, że na takie wydarzenia lepiej mieć wszystkie włosy upięte. Wtedy nikt nie dostanie od naszych włosów w twarz  : )



Teraz będę miała dla Was więcej czasu bo koniec szkoły. Niedługo wstawię zdjęcia z moimi spodenkami z ciuchów.
Joł ziom! Będą miłe wspomnienia !
Starzy my : )

Na poważnie z partnerem : )

To na tyle, dzięki do usłyszenia. Teraz na dwór, za ładna pogoda aby siedzieć w domu. Trzymajcie się. Buziaki !
Olka.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz