W marcu zaczęłam wyzwanie: http://nothingspecial2015.blogspot.com/2013/03/zaczynam-wyzwanie.html
Czy się udało? Owszem! A oto efekty:
- schudłam 4 kg
- nogi i tyłek są o wiele szczuplejsze
- poprawiła mi się kondycja ( umiem poprawnie oddychać, napinać mięśnie, biegnę 10 km bez przerwy)
- zdobyłam o wiele lepsze miejsce, w ulicznych biegach z okazji 3 maja odbywających się w moim mieście, niż w listopadzie (jakieś 30 pozycji w górę :) )
- NAJWAŻNIEJSZE: Bieganie sprawia mi satysfakcję, trudno mi się bez niego obejść
Jest polecany przez wiele kobiet, więc chyba najwyższy czas spróbować zrobić całego. Mam nadzieję, że przyniesie wymarzone efekty.
A Wy? Macie jakieś określone ćwiczenia, doświadczenie w rzeźbieniu ciała? Chcecie się czymś podzielić? Zapraszam do komentowania. :)
I pamiętajcie: GRUNT TO SIĘ NIE PODDAWAĆ!
.jpg)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz