środa, 17 lipca 2013

Włochy !

  Ciao !

Talent !

           Kolejnym z zagranicznych krajów zdobytych w części ,są tytułowe Włochy. Właśnie 11 dni spędziłam na zwiedzaniu i podziwianiu tego pięknego państwa. Były to miasta bogate w walory przyrodnicze i kulturowe. Wenecja, Verona, Milano, Jezioro Lago di Gardia, Morze Tyrreńskie, S.Margherita L. Portofino i wiele wiele innych. Dzisiaj pokażę Wam zdjęcia z lotu i Mediolanu. Szału nie ma wyczekujcie postu z fotografiami z Wenecji. Muszę się przyznać, że pierwszy raz podróżowałam samolotem. Polecam, świetne widoki, miałam i nadal mam duży problem przy lądowaniu, przytykają mi się wtedy uszy. Bardzo boli z tego co mi wiadomo wiele osób tak ma, niektórym pomaga przełykanie śliny. Także, zapraszam
do zaglądania na bloga w celu oglądania wspaniałych miejsc we Włoszech.

 Zaciesz był w samolocie : )

 Chcę jeszcze, być może we wrześniu : D




                     Góry !

No i jesteśmy, czyli ból uszy przy lądowaniu : <
Zjawiskowy dworzec w Milano ( wewnątrz bardziej ).


Polubiłam podróż pociągiem. Już planujemy z blogerką Izką pojechać do stolicy.


Na wesoło z mamą : )


No to zwiedzamy sławną katedrę.


Już na górze, dobra inwestycja w windę : D


Widoki <3


Ogrom bogatych sklepów.


Bycze jaja, ludzie na pięcie kręcą się 3 razy na szczęście.


Ja ?  Włosi są przemili, pamiętajcie o tym.


Pomnik Leonarda da Vinci 


spaghetti z cukinią


gnocchi


mała Olcia w końcu znalazła miejsce dla siebie


w Parku, równie pięknym jak miasto



pycha !



: )


Koniec zwiedzania Mediolanu, mam z folderze ładniejsze zdjęcia z innych miasteczek.
Zapraszam na kolejny post. Teraz idę spać, już dziś rano trzeba pakować się na 2 tygodnie oazy.
Będzie dużo zabawy i modlitwy. Zapomniałabym się pochwalić, że dostałam się do szkoły o profilu biologiczno-chemicznym. Czy dokonałam dobrego wyboru okaże się we wrześniu. Żyję z myślą, że Pan Bóg wie co robi. Dobrych przygód, trwałych miłości, braku kłótni i wielu wielu wspaniałych chwil życzę ! 

Olka.

2 komentarze:

  1. omomomom, nutella <3 cudowna wyprawa, zazdroszczę :) uwielbiam zdjęcia z samolotu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh no nutella z paluszkami smakowita :D zapraszam do obserwowania u nas na blogu nie da się nudzić : )

      Usuń