Hej !
Mam problem, którym jest brak chęci i możliwości!Porozmawiajmy może jednemu z nas to pomoże : )
Włącz muzykę i wsłuchaj się w mój problem, proszę, miłego czytania.
Włącz muzykę i wsłuchaj się w mój problem, proszę, miłego czytania.
Cały czas w moim życiu mam chęć na jakąkolwiek zmianę. Non stop zmieniają mi się zachcianki. Podam Wam jeden przykład. Mam własny pokój, lecz nie wybierałam do niego tapety, mebli itd. Chciałabym to zmienić, wiele wizji jest przed moim oczami. Białe meble, jasny wzorek tapety, łóżko metalowe na nim biały materac, lampka nocna o niezwykłym kształcie, wielkie lustro, wieszak srebrny( zamiast szafki na ubrania), panele. Jak znowu o tym myślę, to już zabrałabym się do pracy. Z drugiej strony są argumenty, żeby nie zmieniać wyglądu pokoju. Między innymi: inni mają gorzej, grunt, że mam własny pokój, inni śpią na materacu, nie jestem bogata. Weź tu zrealizuj swoje plany, kiedy wiesz, że nie masz jak. Jeśli macie dla mnie rozwiązanie na ten problem i inny piszcie. Tak jak w tytule posta, myślicie, że powinnam zmienić myślenie? Może zmieniać wszystko po trochu ? Albo zrezygnować ? Tak wiele pytań, na które nie umiem sobie odpowiedzieć. Zgadnijcie kogo to cytat w tytule : ) Ewy Chodakowskiej ona ma takie pozytywne podejście do życia, fajnie mieć taką osobę przy sobie. Chciałabym w przyszłości taka być- zdeterminowana, systematyczna, wytrwała i wiele wiele innych. Jestem kanapowym leniem, teraz zamiast uczyć się, siedzę i pisze posta. Wiem, że nie umiem zmienić wady jakiej jest lenistwo, jest to ponad moje możliwości, nawet nie słyszałam o takich przypadkach. Ktoś może powiedzieć leniem jest każdy, a ja uważam, tak samo, tyle, że jedni są większymi i nie dają sobie z tym rady. Jednym z przykładów są ludzie otyli, nie chcą podnieść tyłka z kanapy i jedzą lody, bo nie mają ochoty jeść zdrowych pokarmów. Nie chce im się również biegać itp. Boję się, że i ja w końcu będę taka jak oni, brzuch mam, chęci do wstania żadnych, jestem na dobrej drodze. Tylko mamy problem, ja wolałabym to wszystko zmienić, ale nie mam w nikim oparcia, zastanawiam się, czy nie zmienić tytułu strony na wyrażenie motywujące do pracy nad sobą. Wielu by to pomogło, a nie dotychczasowe "nothing special" bo tak właściwie każdy jest na swój sposób wyjątkowy. Różnimy się od siebie. Ja jestem inna niż Ty i na odwrót. Mamy swoje niepowtarzalne ja. Aż mam chęć iść do nauki, pobiegać wieczorem itp. Równocześnie boję się, że nie dam rady, uznam to za niepotrzebne. Może będę kończyć ? Heh rozpisałam się . Możliwe, że komuś zechce się przeczytać :D Zapraszam, ja dla siebie pisze w 50 % drugie dla Was. Dziękuję wytrwałym, zapraszam do dyskusji, jeśli macie teksty nakłaniające Was do pracy, piszcie w komentarzu. Na dzisiaj koniec, możecie nas znaleźć na modnej polce : modnapolka.pl/profile/nothingspecial .
Dzięki ! Pamiętajcie, że dacie radę ze swoimi postanowieniami !
Olka.

Hm... Ja też ciężko mam z moim słomianym zapałem, tak jak ty - chcę poćwiczyć, pobiegać, ale zanim się do tego zabiorę już mi się nic nie chce...
OdpowiedzUsuńżyczę Ci wytrwałości i mobilizacji! :))
świetny blog!
obserwuję i pozdrawiam,
my-fashioncity.blogspot.com
Ja również, życzę Ci systematyczności i chęci, inni mówią, że to błahostka,ale my mamy z tym problem:<
UsuńDzięki i pozdrawiam :)