sobota, 21 grudnia 2013

Orzeszki! Czyli ile strat w kuchni? :D

Witajcie!


ostatnio znaleziony utwór, polecam do przesłuchania : )

Co nowego u nas? Mianowicie ostatnio wzięła mnie ochota na gotowanie. Kolega wziął z domu trochę orzeszków, na spróbowanie. Tak mi posmakowało, że dwa dni potem wzięłyśmy się za robotę w kuchni. Są naprawdę pyszne. Jak chcecie przepis, to piszcie w komentarzach. Straty : jedno zbite jajko, kabel w masie i wiele innych. Ale wyszło i muszę się pochwalić że ugniotłam ciasto! :D Dziewczyny zrobiły dobrą masę choć mojego kolegi była lepsza szczerze mówiąc. Mówiłam, że ostatnio naszła mnie ochota na zabawę w kuchni. W ostatnim czasie zrobiłam babeczki kopca kreta( pycha :3 ) i kluski z makiem na wigilię klasową ( własnoręcznie robiona masa makowa :D ). A jak Wasza wigilia klasowa? i jak idą przygotowania do świąt? A może ktoś stwierdził, że w tym roku nie będzie brał udziału w świętach ? Zapraszam do przeglądania zdjęć. : )


ugniatamy ciasto :D


piękny pies 


 najlepsze, było jak specjalnie robiłyśmy na patelni złe orzeszki aby jeść je, bo Anka nie pozwalała jeść dobrych :<


przed i po, po i przed :D



A o to masa ;3



Moje kuchareczki :D


i ta radość z ukończonej 3 godzinnej pracy <3

Dzięki za przeglądanie bloga : ) Komentujcie i obserwujcie będzie nam bardzo miło. 
Olka.

2 komentarze:

  1. Hahahaha, mega pozytywnie dziewczyny! Poproszę jednego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hah miło nam, tak pozytywne mamy jeszcze zdjęcia, gdzie z masy zrobiłyśmy na twarzy brodę itp. niestety zjedzone w ciągu 2 dni nic nie zostało : )

      Usuń